Europa potrzebuje liderów, nie menedżerów
W normalnych okolicznościach Lucas Papademos nie zostałby nowym premierem Grecji. Były wiceprezes Europejskiego Banku Centralnego został wskazany nie przez wyborców, a przez zdyskredytowaną klasę polityczną, i to w dodatku po dwóch tygodniach partyjnych targów. Podobna sytuacja panuje obecnie we Włoszech: skompromitowanego Silvio Berlusconiego zastąpi niezależny technokrata, zdolny przeprowadzić odwlekane przez "Il Cavaliere" bolesne reformy. Głównym kandydatem do przejęcia schedy po Berlusconim jest Mario Monti, były komisarz Unii Europejskiej ds. konkurencji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.