Polityczne buldogi spierają się o drugorzędne sprawy
Największe partie mówią wiele, ale nie o tym, co jest ważne dla wyborców. Słyszymy o Smoleńsku, o tym, że inwestorzy chwalą Polskę, ale nie o tym, jak zapisać dziecko do przedszkola czy utrzymać pracę
Rośnie grupa Polaków niezdecydowanych na kogo głosować w najbliższych wyborach. Co trzeci badany deklaruje: nie wiem. To nie jest efekt wyjątkowej płochliwości czy labilności Polaków. Po prostu partie, w tym głównie dwie najważniejsze, mają im niewiele do zaoferowania. Zamiast zająć się rzeczywistymi problemami, lawirują między Smoleńskiem a odrealnionymi pomysłami na kryzys.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.