Złoto to pewność
Świat wierzy w złoto. Nie grozi mu bańka spekulacyjna, bo dla państw i zwykłych ludzi nie ma pewniejszej lokaty na trudne czasy. A te jeszcze trochę potrwają
Chiny znów stały się w ubiegłym tygodniu "naj" w kolejnej dziedzinie. Tym razem nie chodzi o produkcję motoryzacyjną czy eksport, ale zakupy złota. Obecnie Państwo Środka pochłania największe ilości cennego metalu na świecie - 93,5 tony w pierwszym kwartale roku, doszło bowiem do wniosku, że dolar i amerykańskie obligacje stają się niepewną lokatą. Podobnie uważają inne państwa oraz nabywcy indywidualni kupujący złoty kruszec jako zabezpieczenie. Takiej pozycji nie mają ani srebro lub platyna, ani metale rzadkie, ani tym bardziej miedź, ropa czy gaz. Traktowanie złota jako jeszcze jednego surowca, który podlega takim samym wahaniom cenowym co wszystkie inne, to nieporozumienie. Nie jest surowcem, ale ugruntowanym od tysiącleci nośnikiem bogactwa i materialnego bezpieczeństwa. Nie widać na horyzoncie żadnego ekwiwalentu, który mógłby zastąpić je w tej roli.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.