OFE zapłaciły za gnuśność rządu
Przyjmując zmiany w OFE, rząd przyznał się do braku wizji i woli reform. Premier Tusk, zapewniając, że nie chce demontażu systemu emerytalnego, tak naprawdę go rozbił. Co więcej - skazał II filar na likwidację. Kolejne rządy, w razie kłopotów ze spięciem budżetu, sięgną po łatwe pieniądze z OFE zamiast po niewygodne reformy.
Pieniądze te rząd może zagospodarować według własnego uznania bez większego ryzyka politycznego. Nie jest prawdą, co mówi premier, że forsując zmiany w II filarze, idzie na starcie z potężnymi przeciwnikami i że będzie go to wiele kosztować. On tak naprawdę wybiera drogę na skróty. Nie naraża się, chcąc poprawić sytuację finansów publicznych, mocnym czy licznie reprezentowanym grupom społecznym. Nie musi odbierać nikomu przywilejów, walczyć o zniesienie bezsensownych transferów budżetu, restrukturyzować wydatków czy podnosić obciążeń tym, których na to stać. Po prostu likwiduje przyszłą rezerwę na wypłatę emerytur. Kogo by to wzburzyło?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.