Państwo rzadko trafia w cenę
Związkowcy KGHM sprowokowali właśnie ministra skarbu Aleksandra Grada do deklaracji, że nie ma w planach sprzedaży kolejnych akcji miedziowego koncernu. A szkoda, bo cena miedzi wspięła się właśnie na najwyższy poziom w historii, przekraczając psychologiczną barierę 10 tys. dol. za tonę. Związane z tym zyski firmy stwarzają okazję, by w najbliższym czasie przeprowadzić korzystną transakcję i zainkasować duże kwoty do budżetu. Pewnie za jakiś czas akcje KGHM i tak zostaną sprzedane. Tyle że najlepszy moment prześpimy. Nie po raz pierwszy i nie ostatni.
O niecne plany sprzedaży akcji KGHM oskarżył resort skarbu związkowiec z kombinatu i jednocześnie poseł SLD Ryszard Zbrzyzny. Trudno się dziwić jego obawom. Dalsza prywatyzacja ograniczyłaby niebotyczne wpływy związkowców. Zbrzyzny zaatakował ministra Grada za ubiegłoroczną "haniebną" sprzedaż 10 proc. akcji po 103 zł za sztukę, bo obecnie są one warte aż 170 - 180 zł. Krew poczuli też posłowie PiS. Zapachniało atmosferą z czasów prywatyzacji Banku Śląskiego, gdy poseł PSL Bogdan Pęk groził rządowi Trybunałem Stanu za zbyt tanią sprzedaż akcji. Tym razem padły budzące grozę słowa "komisja śledcza".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.