Gdzie się podziali myśliciele?
Gdyby John Stuart Mill pojawiał się nieustannie w telewizji, a Gandhi wrzucał wpisy na Twitterze pięć razy dziennie, być może byliby uznawani za mniej przenikliwych intelektualistów
Kilka tygodni temu siedziałem w swoim biurze, czytając magazyn "Foreign Policy", kiedy dokonałem niespodziewanego odkrycia. Drzwi obok, przedzielony zaledwie cienkim przepierzeniem, siedzi jeden z głównych myślicieli świata. Co roku "Foreign Policy" publikuje listę ludzi, których uważa za 100 czołowych globalnych myślicieli. I na miejscu 37. znalazł się Martin Wolf. Zajrzałem do pokoju, by pogratulować mojemu koledze. W takich okolicznościach każdy Anglik czuje się zobowiązany umniejszyć swoją rolę i Martin nie zawiódł mnie w tym względzie. Lista intelektualistów z 2010 r., zasugerował, wygląda naprawdę marnie w porównaniu z podobną listą, którą można by sporządzić w połowie XIX w.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.