Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdzie szukać oszczędności, kiedy dług wciąż rośnie

3 lipca 2018

Nieodległy jest moment, w którym nasz dług osiągnie poziom jednego biliona, czyli tysiąca miliardów złotych. Najwyraźniej politycy nie potrafią się przeciwstawić rozbudzonym oczekiwaniom społecznym i z premedytacją wydają więcej, niż możemy sobie pozwolić. Zakładając, że kumulujące się długi spłacać będzie ktoś inny, i przytaczając opinie znanych ekonomistów (np. noblisty Paula Krugmana) zachęcających do zwiększania wydatków rządowych. Zapominają przy tym jednak, że to, co być może jest uzasadnione w przypadku krajów takich jak np. Japonia (ma olbrzymi, ale bardzo tani w obsłudze dług), może prowadzić do katastrofy w innych. Jeśli do formalnie liczonego długu dołożymy inne elementy składające się na życie na kredyt (szybko pogarszający się profil demograficzny, zaniedbana infrastruktura, niedostatki edukacji), jasno widać, że następne pokolenia nie będą miały łatwego życia.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.