Nie oczekujmy, że państwo rozbudzi innowacje. To zadanie dla biznesu
Polscy wynalazcy nie przysparzają roboty Europejskiemu Urzędowi Patentowemu. W ubiegłym roku EUP objął ochroną patentową zaledwie 45 podmiotów z naszego kraju. Eurokraci policzyli nawet, że w Polsce na 1 mld euro PKB (liczonego według wartości siły nabywczej) przypada zaledwie 0,31 wniosku patentowego. Dwanaście i pół raza mniej, niż wynosi średnia unijna. Pod względem innowacyjności Polska znajduje się więc w europejskim ogonie. Nie ma nas wśród liderów innowacji, do których Komisja Europejska zalicza Szwecję, Danię, Finlandię i Niemcy. Próżno też szukać Polski w gronie tzw. państw goniących, w którym znajdują się: Wielka Brytania, Belgia, Austria, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Francja, a także Słowenia i Estonia. Załapujemy się dopiero do grupy umiarkowanych innowatorów za: Portugalią, Włochami, Czechami, Hiszpanią, Grecją, Maltą i Węgrami. W tej grupie mniej innowacyjni od nas są tylko Słowacy. Ogon Europy stanowią: Rumunia, Litwa, Bułgaria i Łotwa. Część wytłumaczenia tego stanu znajdziemy w niskich nakładach na badania i rozwój. W Finlandii przeznacza się na ten cel już 3,8 proc. PKB, w Danii ponad 3 proc., w Niemczech 2,8 proc., u nas - zaledwie 0,7 proc. PKB. Ale tylko część.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.