Mój ranking orwelli na gruzach Związku Sowieckiego
Odwiedziłem ostatnio Turkmenistan. Wcześniej zwiedziłem już wszystkie byłe republiki Związku Sowieckiego, ta była ostatnia. Turkmenistan to interesujący kraj. Pół roku starania się o wizę, obowiązkowy, wskazany z góry hotel, obowiązkowy wskazany transport, obowiązkowy wskazany przewodnik, nieopuszczający cię na krok, za którego w dodatku musisz płacić. O kosztach tych ekstrawagancji wspominać nie będę, bo te felietony czyta moja żona. Nie wiem, czy to nie jakaś tajemnica państwowa, ale w Aszchabadzie jest trzech takich przewodników - zatem chyba nie może tam przebywać więcej, niż 9 turystów naraz, bo przewodnicy ich nie ogarną.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.