Kultura ryzyka i pułapka postrzegania
Jednym z kluczowych elementów, z których ekonomiści musieli zdać sobie sprawę w ciągu kilku ostatnich lat, jest to, że ludzie generalnie nie są racjonalni. Chodzi o to, że rzadko rozważają serię opcji i możliwości, dochodząc do racjonalnego wniosku, jaki rodzaj działania jest najbardziej skuteczny, jeżeli chodzi o maksymalizację satysfakcji. Trzeba przyznać ekonomistom, że nigdy nie byli na tyle głupi, by wierzyć, że człowiek jest w pełni racjonalnym homo economicus; na potrzeby teorii ekonomicznej omijali ten problem, stosując zasadę ceteris paribus, która zakłada, że wszystkie pozostałe warunki pozostają niezmienne. Klasyczny ekonomiczny dowcip opowiada o chemiku, inżynierze i ekonomiście, którzy znaleźli się na bezludnej wyspie bez jedzenia i wody. Odkryli składzik z konserwami, które pomogłyby im przetrwać do czasu nadejścia pomocy. Jednak nie mieli otwieracza. Wszyscy postanowili wykorzystać swoje doświadczenie zawodowe, by znaleźć sposób na otwarcie puszki. Chemik znalazł minerały, które po zmieszaniu miały się zapalić, wytwarzając wystarczającą temperaturę, by puszka się otworzyła. Inżynier obliczył siłę potrzebną do otwarcia konserwy i zaczął szukać przydatnych do tego kamieni i kijów. A ekonomista? Usiadł na plaży i patrząc w morze, powtarzał: "Załóżmy, że mamy otwieracz".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.