Wystarczy już chłopaków z FBI
Pierwsi pacjenci mają okazję przetestować nowy system dochodzenia odszkodowań za błędy w leczeniu. I testują na sobie. Pomysł był zbożny. By pacjent nie musiał się tułać po sądach i licytować ze szpitalem czy ubezpieczycielem, miały powstać ciała zwane dumnie wojewódzkimi komisjami do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych. Pacjent mający pretensje do przebiegu leczenia stawałby przed komisją, ta stwierdziłaby, czy rzeczywiście jest podstawa do wypłaty odszkodowania, i gdyby decyzja była pozytywna, ubezpieczyciel bez większych dyskusji wypłaciłby odszkodowanie z polisy. Proste? Proste. A raczej, niestety, za proste. Bo, żeby system działał, potrzebne są dwie rzeczy - jasne regulacje i ubezpieczone szpitale, tu zabrakło obu. Pokazuje to nasza publikacja. Ani szpitale się nie ubezpieczyły, ani reguły nie są jasne, bo problemy z ich interpretacją mają same komisje. Co więcej ci, którzy się nie ubezpieczyli, mogą nawet na tym wygrać, bo nie zapłacą odszkodowań. Co to ma wspólnego z FBI, już wyjaśniam.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.