Ustanowiono hojne prawo dla obywateli? Nie ma się z czego cieszyć
Sąd Najwyższy orzekł, że jeśli nasze auto zostanie uszkodzone w wypadku, ubezpieczyciel będzie musiał pokryć nam koszty wynajmu auta zastępczego. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że kierowcy powinni skakać ze szczęścia. Do tej pory towarzystwa ubezpieczeniowe nie były tak hojne i niechętnie ułatwiały życie swoim klientom. Nareszcie będzie inaczej. Samochód zastępczy należy się poszkodowanym jak psu zupa. Ubezpieczyciel nie ma prawa, jak wynika z wyroku, zmuszać nas do jazdy komunikacją miejską, co było praktyką nagminną. Powody do radości jednak znikają, gdy w wyrok wczytać się głębiej. Żeby bowiem z prawa do samochodu zastępczego skorzystać, poszkodowany musi uprawdopodobnić, że jest mu on niezbędny. Zaczynają się schody.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.