Dziennik Gazeta Prawana logo

Związek znajomości języków obcych z poziomem dobrobytu

29 czerwca 2018

Poziom dobrobytu w poszczególnych krajach Europy odpowiada w przybliżeniu podniesionej do kwadratu liczbie języków, którymi biegle włada większość obywateli - teza ta, bazująca na własnych wieloletnich obserwacjach, to mój żartobliwy wkład w rozumienie współczesnych uwarunkowań rozwoju gospodarczego. Wyjaśnia ona, dlaczego tak bogate są Szwajcaria i Luksemburg (przeciętny obywatel posługuje się tam na co dzień dwoma bądź trzema językami), a zaraz za nimi w rankingu najbogatszych plasują się kraje skandynawskie (w powszechnym użyciu angielski i inne języki regionu, często także niemiecki). Holandia (poza niderlandzkim - angielski, niemiecki) czy Belgia, gdzie flamandzka większość obywateli jest z zasady trójjęzyczna (niderlandzki, francuski, angielski, często także niemiecki), zaś walońska mniejszość, także ze względu na międzynarodowe znaczenie Brukseli, co najmniej dwujęzyczna (francuski, angielski, niekiedy niderlandzki). Hiszpania, Portugalia czy Grecja są na drugim biegunie krajów starej Unii, choć ten pierwszy kraj, w którym znajomość drugiego języka deklaruje ponad 70 proc. populacji, zrobił w ostatnich latach wiele dla poprawy sytuacji. Nowe kraje członkowskie mają zapewne nieco gorsze wyniki niż Hiszpania. Kraje angielskojęzyczne są, ze względu na globalne znaczenie tego języka, oczywistym wyjątkiem od omawianej zasady.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.