Demontaż otwartych funduszy - szansa czy zagrożenie
Biorąc pod uwagę suche fakty, propozycje premiera dotyczące oszczędzania na starość to całkowity demontaż OFE. Najpierw zabierana jest część obligacyjna, co zredukuje aktywa otwartych funduszy o połowę. Potem zainteresowani automatycznie przechodzą do ZUS, chyba że wykonają wysiłek i zadeklarują pozostanie w OFE. Czy to będzie miało duży sens dla kogokolwiek, jeśli uświadomimy sobie, że chodzi tu o niecałe 3 proc. składki (podczas gdy i tak do ZUS pójdzie 16,50 proc.)? Obawiam się, że miażdżąca większość Polaków machnie na to ręką. W efekcie, w białych rękawiczkach, pod pozorem dobra obywateli system oszczędzania na emeryturę zostanie zlikwidowany, przy czym sam ten proces będzie trwał kilka lat. I żeby było jasne: uważam, że to bardzo zły pomysł. Szczególnie, że nie ma prawie żadnych realnych mechanizmów zachęcających Polaków do samodzielnego oszczędzania w tzw. III filarze (jak to jest np. w USA).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.