Najlepiej być szlachetnym z cudzej kieszeni
NNajbardziej szlachetni jesteśmy wtedy, kiedy nie trzeba za to płacić własnymi pieniędzmi. Tak było przed kilkoma tygodniami, kiedy oburzaliśmy się na urągające ludziom warunki w fabryce odzieżowej w Bangladeszu, pod której gruzami zginęło ponad tysiąc osób. Nasze oburzenie nie przełożyło się na refleksję, że jest w tym i nasza wina. Chcemy przecież ubierać się jak najtaniej i w sklepie patrzymy tylko na cenę, a nie na to, kto uszył spodnie czy bluzkę. Światowe firmy, które lokują zamówienia w krajach azjatyckich, udają, że wymagają od swoich kooperantów poszanowania dla praw pracowniczych. My zaś udajemy, że nas one obchodzą, podczas gdy - oczekując tak niskich cen - niejako z góry akceptujemy, że będą one wynikiem także wyzysku. Jest w tym ogromna doza hipokryzji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.