Szkoły w demokracji
Trwa matura, co stwarza rozmaitym publicystom i specjalistom okazję do dywagacji, jaka powinna być szkoła, jaka nie jest i co tu nowego zdziałać. Wszystkim tym, którzy narzekają na poziom edukacji, przypominam, że jest u nas ponad 600 tys. nauczycieli i oczekiwanie, że wszyscy, lub tylko większość, będą wybitnymi specjalistami, którzy będą umieli uczyć i dodatkowo - wychowywać, jest nonsensem. Mamy demokrację, wszyscy uczą się równo, a jak komuś się to nie podoba, niech zacznie od skasowania innego niewątpliwego nonsensu, czyli powszechnego prawa wyborczego. Jeśli chcemy z demokracji zrobić system elitarny, to trzeba wprowadzić absolutyzm oświecony, a więc w konsekwencji - despocję.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.