Szeregowy nie nosi teczki ministrowi
Komentarz tygodnia
Problemów z naborem do armii nie ma. Tak przynajmniej brzmi oficjalny komunikat resortu obrony narodowej. Wszyscy bagatelizują problem masowych odejść szeregowych zawodowych po 12 latach służby. Doświadczeni żołnierze z Afganistanu i innych misji po prostu będą musieli szukać sobie pracy w ochronie w supermarketach. Ministerstwo Obrony Narodowej nie zamierza ich zatrzymywać, bo w ich miejsce przyjdą nowi. Dziwi mnie to, że doświadczonych żołnierzy wysyła się do rezerwy. I na nic się zadają opinie ekspertów, którzy podkreślają, że nie powinno się zamykać ścieżki kariery szeregowemu, szczególnie temu, który uzupełnił wykształcenie (niektórzy mają nawet wyższe), dobrze strzela, potrafi obsługiwać skomplikowany sprzęt wojskowy i ukończył kursy sfinansowane przez armię. Takie osoby są na wagę złota. I to dosłownie - wyszkolenie żołnierzy idzie przecież często w setki tysięcy złotych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.