Majątkowa nierównowaga
Na Zachodzie wszyscy mówią o nierównościach. Może to dobry moment, żeby porozmawiać na ten temat także w Polsce. By przy okazji odkryć, jak mało na ten temat wiemy i jak mało nam ta słodka niewiedza przeszkadza
Nie ma ostatnio dnia, który by nie przyniósł nowych smakowitych doniesień na temat nierówności. Na przykład wyliczenia, że w zeszłym roku ośmiu najbogatszych Amerykanów zarobiło więcej niż ich 3,6 mln rodaków pracujących za płacę minimalną. Nikt już też w zasadzie nie kwestionuje wagi problemu. Tu papież Franciszek nazywający nierówności "źródłem wielkiego zła naszych czasów" mówi jednym głosem z najpotężniejszymi rekinami współczesnego biznesu zebranymi na szczycie ekonomicznym w Davos. Debata o nierównościach wygenerowała już nawet swoich własnych celebrytów. Najważniejszym z nich jest bez wątpienia francuski ekonomista Thomas Piketty, autor opublikowanej po angielsku na początku kwietnia (i już bestsellerowej) książki "Kapitał w XXI wieku". Publikacja pokazuje, że w wolnorynkowej gospodarce nierówności dochodowe rosną w sposób samoczynny. I że jeśli zachodni kapitalizm chce przetrwać, musi znaleźć antidotum na to niebezpieczne zjawisko.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.