Nawet dziczyznę hodujemy przemysłowo
Powinniśmy zrezygnować z kupowania łososi bałtyckich, a także występujących w tym morzu: siei, sielawy, węgorza i parposza. Apele o zaprzestanie konsumpcji tych gatunków wynikają z obawy, że są one najbardziej zagrożone wyginięciem. Wkrótce będą już tylko wspomnieniem. Rybacy nie przestrzegają bowiem przydzielonych im kwot połowowych, co powoduje, że narybku przybywa wolniej, niż ubywa ryb dorosłych. Kłusownictwo staje się coraz powszechniejsze - wynika z najświeższego raportu "Nielegalny rynek żywności", pod redakcją Wiesława Pływaczewskiego i Rafała Płockiego z Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. Na przykład nielegalne połowy dorszy wynoszą już prawie 40 proc. połowów oficjalnych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.