Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Czy to już koniec azjatyckiego cudu?

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Wzrosty giełdowe gwarantowane przez państwo - tak chińską hossę opisywali jej najwięksi entuzjaści - zachęcając do kupna akcji tuż przed spektakularnym czerwcowym załamaniem.

Państwowa gwarancja wzrostów okazała się niewiele warta. Mimo wpompowania olbrzymich publicznych pieniędzy i zastosowania drastycznych administracyjnych metod nie udało się podtrzymać rynku. W gruzach legło coś więcej niż tylko parę świeżych fortun - zaufanie do państwa i wiara w jego potęgę.

Na chińskim przykładzie doskonale widać wady współczesnych reżimów autorytarnych. Są one zdolne do szybkich i odważnych ruchów, potrafią podejmować niepopularne decyzje, zajmować wyraziste stanowisko w sprawach międzynarodowych. Pozbawione są jednak wewnętrznych mechanizmów kontrolnych kluczowych dla długotrwałej stabilności i zrównoważonego wzrostu.

W otwartym, pozbawionym cenzury społeczeństwie o problemach można rozmawiać zdecydowanie bardziej wyraziście. W Chinach o ryzykach na giełdzie, zagrożeniach na rynku nieruchomości, problemach ekologicznych czy braku efektywności sektora finansowego nie można mówić tak otwarcie jak w Europie i w USA. A to może oznaczać, że chińskie kłopoty i chińskie banki będą rosły do proporcjonalnie o wiele większych rozmiarów. Mogą pogrążyć azjatycki cud gospodarczy.

Pytanie, czy po drodze nie zatopią światowej gospodarki.

@RY1@i02/2015/133/i02.2015.133.000000200.802.jpg@RY2@

Marek Tejchman

zastępca redaktor naczelnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.