Niebezpieczna jazda na gapę
Spisek, światowy spisek wymierzony w Polskę i Polaków. Wygląda na to, że międzynarodowe kręgi finansowe postanowiły wziąć nasz kraj na celownik i zadbać o to, żeby nam się udało. Kolejne osłabienie euro może pomóc polskiemu eksportowi na światowych rynkach. Kolejny pakiet europejskiego luzowania ilościowego - jeżeli wejdzie w życie - może pomóc naszej gospodarce, która przecież pokazała ostatnio, że i tak radzi sobie całkiem dobrze. Co więcej - jeżeli Amerykanie naprawdę nie ograniczą programu skupu obligacji, to może i dolar nie stanie się silny, ale dzięki temu surowcowy import nie będzie dla nas droższy.
Odkładając żarty na bok - coraz więcej jest sygnałów wskazujących na to, że luzowanie ilościowe i programy stymulacyjne będą utrzymane, a nawet rozszerzane. To może oznaczać, że po raz kolejny Polska będzie miała okazję do ekonomicznej przejażdżki na gapę - pieniądze pompowane do gospodarek krajów rozwiniętych trafią w postaci inwestycji i zamówień do krajów takich jak nasz.
Po raz kolejny w ciągu ostatnich lat będziemy mogli liczyć na zewnętrzny zastrzyk finansowy. I po raz kolejny radości powinna towarzyszyć nuta niepokoju. Obok zastrzyków finansowych potrzeba nam wzrostu efektywności, konkurencyjności i niestety nadal poważnych zmian strukturalnych. Zewnętrzne pakiety stymulacyjne będą pomagały czasowo, ale mogą też prowadzić do narastania baniek spekulacyjnych i cenowych. Jeżeli przyzwyczaimy się do gospodarczych przejażdżek za darmo opartych na zewnętrznych projektach stymulacyjnych, możemy stracić zdolność do samodzielnego ekonomicznego mozolnego marszu.
@RY1@i02/2015/096/i02.2015.096.00000020a.802.jpg@RY2@
Marek Tejchman
zastępca redaktor naczelnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu