Brytyjskie wybory, polskie drogi
Nasza chata skraja trochę opustoszała: Polacy mieszkający na Wyspach Brytyjskich nie zamierzają wracać i coraz rzadziej ślą tu pieniądze. Coraz częściej za to zaglądają do brytyjskich urzędów, przyjmują brytyjskie obywatelstwo, zaczynają uczestniczyć w wyborach i dbać o rozwój swojej nowej ojczyzny.
Nasi emigranci zachowali się inaczej niż Hiszpanie, Portugalczycy czy Włosi i nie wrócili do ojczyzny. Brytyjski model państwa, społeczeństwa okazał się atrakcyjny. Nie oszukujmy się - nie chodzi tylko o pieniądze. Wielka Brytania nazywana jest czasem pierwszym państwem ponowoczesnym. Państwem obywatelskim, w którym społeczeństwo jest nieustannie włączane w proces rządzenia. I ten właśnie model okazał się tak atrakcyjny dla Polaków.
Warto więc z tej naszej stojącej na obrzeżach chaty wyjrzeć na świat i uważnie przyjrzeć się temu, jak Brytyjczycy robią politykę i państwo. A teraz wybory. Bo jeżeli nie będziemy szukali dobrych wzorów, to nasza chata jeszcze bardziej opustoszeje i będzie jeszcze bardziej na uboczu.
@RY1@i02/2015/066/i02.2015.066.00000020a.802.jpg@RY2@
Marek Tejchman
zastępca redaktor naczelnej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu