Dbając o przybyszy, dbamy o swoją przyszłość
Opinia
Gdy w 2004 r. po naszym wejściu do Unii Europejskiej tysiące Polaków wyruszyły do Wielkiej Brytanii, Irlandii czy Szwecji w poszukiwaniu pracy, wiedzieliśmy, że wprawdzie jest to strata dla naszej gospodarki, ale mogliśmy się przynajmniej pocieszać tym, iż przysyłają do kraju pieniądze. Zarobione przez emigrantów funty, euro czy korony dla pozostałych w kraju rodzin były nierzadko głównym środkiem utrzymania, lecz też przyczyniły się do tego, że nam - jako całemu krajowi - udało się w miarę bezboleśnie przejść przez światowy kryzys. Z czasem te transfery malały - bynajmniej nie z tego powodu, że któremuś rządowi udało się masowo namówić emigrantów do powrotów, choć każdy kolejny gabinet to obiecywał - aż w zeszłym roku osiągnęły najniższy od dziewięciu lat poziom 16,2 mld zł. I na pewno w następnych latach te kwoty będą jeszcze mniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.