Idę na KRUS i kupuję prosiaka
porsche po lodzie i śniegu
Po górnikach, rolnikach, nauczycielach, pielęgniarkach, szklarzach, cieślach i pracownikach klubów go-go na Warszawę powinni najechać wszyscy niezadowoleni ze swojego losu właściciele samochodów Porsche (zwanych w środowisku prosiakami). Bo coraz trudniej im związać koniec z końcem. Mój znajomy, który posiada kilkuletni model 911 Carrera 4S, nie dalej jak w ubiegłą sobotę zajechał do serwisu, gdzie wymieniono mu klocki, jakieś końcówki czegoś tam w zawieszeniu oraz przeczyszczono klimatyzację. Gdy usłyszał kwotę, jaką musi za to wszystko zapłacić, przeczyściło jego samego. A na końcu przeczyściło mu konto w banku.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.