Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Wielka wojna

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Ahmed Merabet miał 42 lata. Od 8 był policjantem. Był też bratem, synem i wujkiem. Ahmed Merabet był pochodzącym z Algierii muzułmaninem. Pochodzącymi z Algierii muzułmanami byli też jego mordercy - bracia Kouchi. Chwile śmierci Ahmeda Merabeta media na całym świecie pokazywały w ciągu ostatnich dni nieustannie. Ranny policjant leżący na ziemi, do którego podbiega uzbrojony w karabin zamaskowany mężczyzna i mimo próśb o darowanie życia morduje go z zimną krwią. Kolejna ofiara terrorystycznego ataku na redakcję tygodnika "Charlie Hebdo". Ofiara tego, co wielu, również polskich komentatorów, nazywa wielką wojną cywilizacji.

Wielkie hasła o wojnie wielkich cywilizacji pozwalają upraszać rzeczywistość i ustawiać ludzi w karnych szeregach. Ale ja w żadnym szeregu nie chcę być stawiany. Nie chcę iść ramię w ramię z francuskim Frontem Narodowym czy niemiecką Pegidą. Nie chcę być towarzyszem serbskich nacjonalistów w wojnie z muzułmańskimi Bośniakami i Albańczykami.

Kto ma stawać naprzeciwko nas? Krzepcy zwolennicy wojen cywilizacji zwykli mówić - przybysze z Bliskiego Wschodu. Nie. To nie są przybysze z Bliskiego Wschodu. To mieszkający tu już od dziesiątków lat obywatele Europy. Mają swoje korzenie w różnych krajach, różne poczucie tożsamości i są w różnym stopniu zintegrowani z otoczeniem. Teraz razem z nami zmagają się ze społecznymi skutkami kryzysu. To, że wielu z nich wyznaje islam, jest często sprawą drugo- albo i trzeciorzędną.

Świat jest bardzo wielowymiarowy, skomplikowany i czasem ciężko go zrozumieć. Ale nie możemy dać się wtłoczyć w sztywne ramy wielkich cywilizacyjnych starć. Bo to ramy fałszywe.

Marek Tejchman

zastępca redaktor naczelnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.