Piękno i brzydota polityki
W debacie publicznej, gdy chce się zdyskredytować przeciwnika, twierdzi się, że argumenty przez niego podawane są "polityczne". A przeciwstawia się im argumenty "merytoryczne" - oparte na wiedzy lub analizie prawnej. Zabieg taki bazuje na prostych skojarzeniach, że to, co "polityczne", jest złe, to zaś, co "merytoryczne" - dobre. Za pierwszymi stoją niskie pobudki i żądze, za drugimi bezstronna analiza i sprawdzone informacje. Taki grubo ciosany podział stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo dla demokracji.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.