Siła bije na głowę argumenty
Może sprawność procesu legislacyjnego jest dla polskiego ustawodawcy ważniejsza niż opinie ekspertów, ale przynajmniej w końcu stoi za tym konkretna wizja polityki tworzenia prawa
Problem jakości polskiej praktyki legislacyjnej był ostatnio często dyskutowany na łamach Dziennika Gazety Prawnej i Prawnika.pl (Michał Wieczorek, "O stanie polskiej legislacji", Prawnik.pl z 11 stycznia 2016 r. i Cezary Kosikowski, "Legislacyjne pendolino", Prawnik z 2 lutego 2016 r. ). Choć trzeba przyznać, że stan rodzimej legislacji od dawna jest negatywnie oceniany przez teoretyków prawa, to kwestia ta zyskała na aktualności w związku z działaniami podejmowanymi przez nowy obóz polityczny. Ponieważ media szeroko relacjonowały nocne prace nad projektami ustaw, pospieszny tryb ich procedowania oraz lekceważenie opinii eksperckich (zarówno dotyczących oceny skutków regulacji, jak i uwag redakcyjnych), słabości polskiej praktyki legislacyjnej stały się bardzo łatwe do uchwycenia.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.