Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister sprawiedliwości w coraz mętniejszej wodzie

2 lipca 2018

Jeśli proponowane w odniesieniu do Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa rozwiązania (nie odnoszę się tu do projektu I prezes SN) zostaną przeforsowane, będzie można mówić o skoku na SN czy na KRS. Wprowadzone niedawno zmiany w zakresie powoływania i odwoływania prezesów sądów powszechnych - mimo że niezgodne z konstytucją - nie miały takiego charakteru. Była to kontynuacja trendu, który występuje od lat. W zasadzie sądy powszechne nigdy nie były do końca niezależne. Zwracał na to uwagę m.in. Stanisław Dąbrowski, I prezes SN, który słusznie postrzegał sprawę telefonicznej dyspozycyjności prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku jako skutek regulacji wprowadzających uzależnienie sądów od władzy wykonawczej (por. "Nie ma niezawisłych sędziów bez niezależnych sądów", DGP z 6 września 2013 r.). Warto więc zwrócić uwagę na całokształt zależności sądów od ministra sprawiedliwości (dalej MS).

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.