Polski samochód elektryczny. Tego nie da się odzobaczyć
Już wiem, dlaczego z początkiem maja Krzysztof Kowalczyk zrezygnował z funkcji prezesa spółki ElectroMobility Poland powołanej w celu przygotowania projektu narodowego samochodu elektrycznego. Po prostu zobaczył prace naszych "stylistów" motoryzacyjnych i postanowił się ulotnić, zanim ujrzą one światło dzienne. Wykazał się instynktem samozachowawczym menedżera wyczuwającego, że intensywność i zasięg nadchodzącego smrodu mogą odcisnąć piętno na całym jego dotychczasowym i przyszłym życiu. Tego instynktu zabrakło następcom Kowalczyka. Dosłownie przed chwilą pokazali światu wszystkie projekty, które zakwalifikowały się do konkursu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.