Patolegislacja trwa w najlepsze
Rząd już nie tylko korzysta z trybów pozwalających pominąć etap konsultacji, lecz także nie upublicznia projektów, które przyjął i skierował do Sejmu
Wojna w Ukrainie, szalejąca inflacja, rosnące stopy procentowe, awantura o KPO, przepychanki dotyczące Izby Dyscyplinarnej SN, spór o kształt sankcji, embargo na gaz czy 755. wersja nowego ładu wystarczająca zaprzątają nam wszystkim głowę, więc pewnie mało kto zwrócił uwagę na raport wymownie zatytułowany „Polski Bezład Legislacyjny”. W sumie nie powinno to dziwić - to, że poziom legislacji szoruje w naszym kraju po dnie, jest newsem z gatunku Lenin wciąż nie żyje. Jednak zanim wzruszymy ramionami i wrócimy do scrollowania social mediów, warto mimo wszystko poświęcić chwilę opracowaniu Fundacji Batorego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.