Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Rady dla Łukasza Piebiaka

9 września 2019
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Od ponad tygodnia adwokaci prześcigają się w okazywaniu oburzenia, jakie wywołała w ich szeregach wypowiedź prof. Andrzeja Rzeplińskiego. Były prezes Trybunału Konstytucyjnego był bowiem łaskaw publicznie stwierdzić, że Łukasz Piebiak, jeden z głównych bohaterów afery hejterskiej, po odwołaniu z funkcji wiceministra sprawiedliwości nie powinien wracać do orzekania, bo „nie ma moralnej i prawnej zdolności do tego, żeby być sędzią”. Mógłby natomiast według pana profesora np. przystąpić do palestry. „Pragnę przypomnieć, że każdy, kto chce zostać adwokatem, musi wykazać się nieskazitelnością charakteru” – tak kończące się pismo wystosował do prof. Rzeplińskiego w odpowiedzi mec. Jacek Trela, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.

Myślę więc, że Łukasz Piebiak, jeśli tylko zamarzy mu się zielony żabot – bo chyba jednak na razie postanowił pozostać przy fioletowym – powinien poprosić o garść wskazówek Dariusza Czajkę.

Czajka – tak zresztą jak Piebiak – przez wiele lat był sędzią gospodarczym w stołecznym sądzie. I także stał się bohaterem głośnego skandalu. W połowie lat dwutysięcznych rzecznik dyscyplinarny oskarżył go o stworzenie sieci biznesowych powiązań i kumoterstwo, a media – o zaskakującą skłonność do ogłaszania upadłości spółek dysponujących atrakcyjnymi nieruchomościami. Z łatką czarnej owcy sądownictwa i nieprawomocną karą dyscyplinarną Czajka czmychnął z zawodu, nim jego sprawę ostatecznie rozstrzygnął Sąd Najwyższy. Próbował zasilić szeregi radców prawnych, ci jednak odmówili wpisania go na listę. Wsparł ich Naczelny Sąd Administracyjny, oddalając skargę kasacyjną rzutkiego prawnika i uzasadniając: „Przewinienia dyscyplinarne sędziego mogą być traktowane jako dowód braku jego nieskazitelnego charakteru i braku dawania przezeń rękojmi prawidłowego wykonywania zawodu radcy prawnego”.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.