Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Medialne występy rzecznika Radzika

8 września 2019
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

O d dłuższego już czasu niewiele, jeśli chodzi o sądy i sędziów, jest w stanie mnie zdziwić. A jednak sędziemu Przemysławowi Radzikowi, zastępcy rzecznika dyscyplinarnego, to się udało. Muszę przyznać, że każde kolejne wypowiadane przez niego w wywiadzie d l a „Faktów” TVN zdanie sprawiało, że moje oczy robiły się coraz bardziej okrągłe. A już kompletnie mnie zamurowało, gdy sędzia zwrócił się bezpośrednio do dziennikarzy tymi oto słowami: „Tego wam nigdy nie zapomnę. Nigdy. Jako człowiek i jako sędzia”.

Jak interpretować te słowa? Czy to zapowiedź zemsty? Groźba? A może sędziemu, tak zwyczajnie, po ludzku, jedynie puściły nerwy? Trudno to teraz rozsądzić. Zresztą to bez znaczenia. Sprawa dotyczy bowiem nie zwykłego Kowalskiego a człowieka, który nosi togę i łańcuch z godłem państwowym i który w imieniu Rzeczpospolitej feruje wyroki. A od takiego kogoś wymaga się więcej. Co gorsza, taki ktoś ma ogromną władzę, a co za tym idzie realne możliwości, aby swoje zapowiedzi przekuć w czyn. Dlatego sędziemu absolutnie nie wolno takich słów wypowiadać. Pod żadnym pozorem. Robiąc to, sam sobie wystawia świadectwo, że się do tego zawodu nie bardzo nadaje. Na marginesie jedynie można przypomnieć, że sędzia Radzik wielokrotnie, występując w roli oskarżyciela sędziów, zarzucał im brak powściągliwości w wypowiedziach publicznych.

Nie można oczywiście zapomnieć, że i po drugiej stronie barykady, wśród sędziów nieprzychylnych obecnej władzy, także zdarzały się czarne owce. Swego czasu oburzenie wywołały słowa Ireny Kamińskiej, sędzi Naczelnego Sądu Administracyjnego, która na jednej z konferencji, odnosząc się do obecnej partii rządzącej, mówiła: „Ja będę szczera. Ja pragnę zemsty”. Zareagowała na to m.in. Krajowa Rada Sądownictwa, która zwróciła się do rzecznika dyscyplinarnego NSA o wszczęcie postępowania przeciwko sędzi. KRS pisała wówczas m.in.: „Zachowanie pełne nieuzasadnionej ekspresji, zbyt emocjonalne, a w dodatku niedotykające materii stricte zawodowej, stanowi uchybienie godności sędziego. Do takich zaliczyć należy bez wątpienia publiczne określanie swoich uczuć jako chęci zemsty”. Fragment ten spokojnie mógłby odnosić się także do ostatnich medialnych występów rzecznika Radzika (który skąd inąd w piątek zreflektował się i przeprosił za swoje słowa).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.