Nie spieszmy się głosować przez internet
W Polsce nigdy nie było poważnej debaty o wyzwaniach cyfrowych, zarówno na temat szans, jak i zagrożeń. Dziś również nie ma widoków na zmianę tej sytuacji w przewidywalnej przyszłości. Widoczny jest brak otwartości na merytoryczny wkład ekspertów, a w zamian wysuwane są chwytliwe hasła bez jakiejkolwiek refleksji opartej na faktach. Tak dzieje się choćby z co jakiś czas proponowanymi pomysłami na głosowanie elektroniczne lub internetowe.
Ta forma głosowania może wydawać się wygodna i nowoczesna. Zazwyczaj zwolennicy tych koncepcji nie wdają się jednak w szczegóły, sądząc, że kilka ogólników wystarczy. Ostatecznie takie pomysły szczęśliwie i tak umierają śmiercią naturalną. Wystarczy przypomnieć historię z 2008 r., gdy ówczesny szef MSWiA wysunął taki pomysł, mówiąc, że „głosowanie elektroniczne nie stwarza żadnych zagrożeń”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.