Dziennik Gazeta Prawana logo

Konstytucja sprzeczna z konstytucją

Nawet wicepremier Gowin dostrzegał niekonstytucyjność poprawki w ustawie o szkolnictwie wyższym i nauce. Nie przeszkodziło to jej uchwalić
Nawet wicepremier Gowin dostrzegał niekonstytucyjność poprawki w ustawie o szkolnictwie wyższym i nauce. Nie przeszkodziło to jej uchwalićembuk-importer
14 kwietnia 2019

Czy przy tworzeniu prawa w Polsce wszystko musi się dziać post factum, a nie prewencyjnie?

Mam coraz większe wątpliwości, czy warto jeszcze pisać o prawie. Właściwie o jego coraz słabszej kondycji będącej bezsprzeczną konsekwencją słabości prawników. Często może nie tylko o wiedzę tych ostatnich chodzi, lecz o serwilizm, brak kręgosłupa czy zwykłej przyzwoitości prawniczej. Gdy wątpliwości dopadają mnie w sposób szczególny, na ratunek przyszłym felietonom przychodzą te sytuacje, w których mogę powiedzieć „a nie mówiłem?”, „a nie pisałem?”. I nie ma w tym żadnych specjalnych wizji Wernyhory, jest prosta umiejętność, przecież nie niezwykła, oddzielenia ziarna od plew. Pozwalam sobie w związku z ostatnimi wydarzeniami przypomnieć dwie sprawy, którym poświęciłem felietony. Pierwszy, z 18 lipca 2017 r. (DGP nr 137/4536) pt. „Wykształceniem w załogi”, dotyczył absurdalnych rozwiązań, które uniemożliwiły członkostwo w organach spółek z udziałem Skarbu Państwa m.in. pracowników nieposiadających stosownego wykształcenia. Drugi, „Trzy po trzy” (DGP z 18 września 2018 r., nr 181/4831) w części poświęcony był z kolei art. 121a ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce. Chodziło o umożliwienie funkcjonowania na uczelni, praktycznie do końca życia, niektórym sędziom. Ponieważ w przypadku tematyki pierwszego felietonu doszło do stosownych zmian legislacyjnych, a w przypadku drugiego ma miejsce zaskarżenie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego przez Prezydenta RP, mogę się czuć, jakbym miał wpływ na polską rzeczywistość prawną. Pełen pokory wiem, że tak przecież nie jest, choć mam nadzieję, że niektórzy moje felietony czytają i idą po rozum do głowy. Bo przecież było oczywiste, że i w jednym, i w drugim przypadku mamy do czynienia z legislacyjnymi knotami.

Pozostało 78% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.