Oxfam myli się w sprawie nierówności
T radycyjnie w drugiej połowie stycznia Oxfam opublikował swój coroczny raport o nierównościach. Myślą przewodnią raportu jak zwykle stał się alarmistyczny slogan, że najbiedniejsza połowa ludzkości ma taki sam majątek jak kilkadziesiąt najbogatszych osób na świecie (26 według tegorocznych szacunków). W świecie tak rażących dysproporcji to nierówności, zdaniem autorów, odpowiadają za wszystkie bolączki świata.
Odrobina refleksji nad historią gospodarczą ostatnich dwóch stuleci każe odrzucić tezę, że świat jest grą o sumie zerowej i że przyczyną biedy jednych jest bogactwo drugich. Czasami tak się dzieje: gdy państwo ogranicza konkurencję, obdarzając monopolistycznymi przywilejami swoją klientelę albo nawet konfiskując mienie tym, którzy nie należą do wąskiej grupy faworytów. W warunkach gospodarki rynkowej jedynym sposobem na wzbogacenie się jest dostarczanie na rynek towarów i usług, które zaspokajają potrzeby innych osób.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.