Szukanie wyjść z kryzysu. Czy bez państwa przedsiębiorcy nie dadzą rady?
Przedsiębiorcy robią wszystko, żeby w czasie pandemii nie pójść z torbami, ale bez państwa nie dadzą rady. A bez nich perspektywy całej gospodarki są marne
Po 17 stycznia miało być lżej. Wielu liczyło na złagodzenie rządowych restrykcji w związku z pandemią. Nic z tego. Od poniedziałku wraca stacjonarne nauczanie w klasach I–III w szkołach podstawowych. Dla gospodarki za to nie ma dobrych wieści, bo do końca stycznia utrzymano w mocy większość zakazów. Restauracje nadal muszą serwować jedzenie tylko na wynos i z dowozem. W galeriach handlowych czynne są jedynie wybrane sklepy. Funkcjonować mogą wyłącznie hotele pracownicze, inne mogą ewentualnie udzielać noclegu medykom. Stoki narciarskie pozostaną zamknięte, podobnie baseny, siłownie i kluby fitness, chyba że ktoś trenuje profesjonalnie. Przedsiębiorcy mają dość. Wolą ryzykować niż zbankrutować.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.