Bluesman XXI wieku szuka nowych brzmień i powraca do korzeni
Zniknął ze sceny muzycznej na blisko pięć lat. Teraz po sukcesie albumu "Knowle West Boy" Tricky nadrabia zaległości - nagrywa z South Rakkas Crew oraz przypomina legendarny debiut "Maxinquaye".
Jakie znaczenie dla muzyki miał jego zeszłoroczny comeback? Teoretycznie żadnego - przecież złoty okres trip-hopu dawno mamy za sobą, nawet powracająca w tym samym czasie grupa Portishead odcięła się od tego terminu, natomiast dla Brytyjczyków o wiele ważniejszymi raperami są od lat m.in. Roots Manuva, The Streets i Dizzee Rascal. W związku z tym pierwszy album Tricky’ego w barwach Domino Records stał się ważnym wydarzeniem medialnym głównie ze względów czysto sentymentalnych. Zarówno artysta, jak i recenzenci podkreślali, że jest to jego najlepsze wydawnictwo od czasów debiutu. Dla Tricky’ego oznacza to szansę na nowe rozdanie, której nie zamierza zmarnować.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.