Kilka scenicznych opowieści o banalnym obliczu zła
Nawet ci, którzy na Dialogu spędzą wyłącznie trzy dni, nie mogą mieć wątpliwości, że jest to festiwal na polskiej mapie teatralnej wyjątkowy.
Tegoroczna edycja, przynajmniej na razie, spełnia wszystkie nadzieje. Warto więc, nieco na przekór, zacząć od przedstawienia, które uważam za największe dotychczas rozczarowanie tego Dialogu. Bo jeśli porażką jest "Troilus i Kresyda" Luka Percevala, wiele to mówi o skali festiwalowych oczekiwań i ocen. Tym bardziej że gdy idzie o siłę scenicznych obrazów, spektakl wybitnego belgijskiego inscenizatora jest manifestacją siły i z początku zapiera dech. Tyle że tym razem za niewiarygodnie pięknymi rozbłyskami nie poszła dotrzymująca im kroku myśl.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.