Powyżej granic ludzkich możliwości
Dotarcie do obu biegunów w ciągu jednego roku, drugie na świecie zdobycie Korony Himalajów, przepłynięcie kajakiem Amazonki od źródeł aż do Atlantyku - to tylko niektóre z dokonań polskich podróżników i odkrywców w minionym stuleciu.
PODRÓŻE przez kolejne trzy tygodnie prezentować będą sylwetki uczestników tych wypraw, śmiałków przesuwających granice ludzkiego poznania. Pierwsza czwórka to himalaiści.
Historia wielkich polskich wypraw to pasjonująca opowieść o niezwykłych wyczynach, harcie ducha, a przede wszystkim nieposkromionej pasji życia.
W konkursie Polska Złota Wyprawa XX Wieku, który trwa już od wiosny, internauci wytypowali dziesięć najważniejszych ekspedycji. W drugiej turze głosowania, trwającej do 30 października, spośród owych dziesięciu wybierana jest ta najważniejsza, czyli Złota. Zwycięska wyprawa zostanie ogłoszona w listopadzie, podczas jedenastego Festiwalu Eksplorerów (Explorers Festival), który odbędzie się w Łodzi.
Już w 1939 r. Polacy wspięli się na wschodni szczyt Nanda Devi, który Tenzing Norgay, pierwszy zdobywca Mount Everest, określić miał po latach jako najtrudniejszą i najbardziej niebezpieczną górę w jego wspinaczkowej karierze. W tamtych czasach nie było jeszcze lekkiego sprzętu, oddychających ubrań ani namiotów wykonanych z materiałów wypraw kosmicznych. Skóra i stal to wszystko, na co mogli liczyć ówcześni himalaiści. Mimo trudności i niebezpieczeństw, 2 lipca, na dwa miesiące przed wybuchem wojny, dwóch członków czteroosobowej wyprawy (Jakub Bujak i Janusz Klarner) szczęśliwie stanęło na niezdobytym dotąd szczycie Nanda Devi East.
Zwycięscy Polacy postanowili rzucić kolejne wyzwanie losowi. Bezpośrednio po zejściu z Nanda Devi zaatakowali kolejny niezdobyty szczyt, Tirsuli. Jednak to podejście skończyło się tragedią. W nocy lawina zmiotła namioty obozu III, założonego na wysokości 6150 m, grzebiąc pod zwałami śniegu i lodu Stefana Bernadzikiewicza oraz kierownika ekspedycji Adama Karpińskiego. Bujak i Klarner zrezygnowali z kontynuowania wyprawy, która zaowocowała wielkim sukcesem i jeszcze większą tragedią.
-42°C - tyle pokazywał termometr w namiocie Krzysztofa Wielickiego i Leszka Cichego w czasie pierwszego w historii zimowego wejścia na Mount Everest. W roku 1980 pomysł zdobycia ośmiotysięcznika w porze monsunowej wydawał się, delikatnie mówiąc, szalony. Mimo to polska ekipa pod kierownictwem Andrzeja Zawady postanowiła zaryzykować. Huraganowe wiatry i paraliżujący mróz skutecznie opóźniały wspinaczkę. Nagły podmuch oderwał od ściany Krzysztofa Żurka, który leciał w dół 20 metrów, zanim szczęśliwie zatrzymał się na pierwszym haku. Na Przełęczy Południowej (ok. 8 tys. m) problemem okazało się samo fizyczne przetrwanie tego wichru i mrozu. W tej sytuacji atak na szczyt wydawał się całkowicie nierealny. A jednak 17 lutego Wielicki i Cichy wyruszyli z obozu IV w kierunku wierzchołka. Mieli tylko jedną szansę i pomimo wyjątkowo trudnych warunków - Wielicki miał odmrożone stopy - potrafili ją wykorzystać. Wchodząc w środku zimy na szczyt Everestu, otworzyli nową epokę w historii zdobywania Himalajów.
"Dobry Bóg tak chciał, że tego samego dnia weszliśmy tak wysoko" - powiedział Jan Paweł II do Wandy Rutkiewicz. 16 października 1978 r., czyli w dniu, w którym Karol Wojtyła został papieżem, polska himalaistka stanęła na szczycie Everestu. Była trzecią kobietą na świecie i jednocześnie pierwszą Europejką, która zdobyła najwyższą górę świata. Dokonała tego wyczynu w niemiecko-francuskiej ekspedycji, idąc ramię w ramię z silnymi i wytrzymałymi mężczyznami. Ostatnie kilkadziesiąt metrów pokonała bez maski tlenowej. Od tej wyprawy zaczęły się jej wielkie sukcesy w najwyższych górach: Nanga Parbat, K2, Annapurna... Uparta i zdeterminowana zawsze osiągała wyznaczone cele. Chciała być pierwszą kobietą, która zdobędzie Koronę Himalajów. W 1992 r., mimo wycieńczenia i próśb partnera, nie zawróciła z drogi na szczyt Kanczendzongi. Poszła samotnie i potem nikt już jej nie widział. Pozostała w górach, które były całym jej życiem.
Jerzy Kukuczka zginął w 1989 r. na południowej ścianie Lhotse, uznawanej za najtrudniejszą drogę w górach wysokich (dotychczas tylko raz zdobyta). Wcześniej ten fenomenalny himalaista został drugim na świecie, po Reinholdzie Messnerze, zdobywcą Korony Himalajów. W latach 1979-1987 stanął na wszystkich 14 ośmiotysięcznikach, z czego trzy pokonał zimą. Na dwóch, w tym na K2, wytyczył całkowicie nowe drogi. Rywalizując z Messnerem, dokonał rzeczy wydawałoby się niemożliwej: w przeciągu półtora roku wspiął się aż na pięć szczytów. Ostatecznie przegrał ten wyścig, ale znamienna depesza Messnera: "Nie jesteś drugi, jesteś wielki" wskazuje, jak niebywałe były osiągnięcia Kukuczki. Wielu wspinaczy na świecie właśnie jego uważa za największego himalaistę w historii.
Kukuczka wielokrotnie ocierał się o śmierć. W 1985 r. na Nanga Parbat przetrwał wraz z towarzyszami cztery noce na ścianie. Ostatnie dwie przeżyli w śnieżnej jamie na wysokości nieomal 8 tys. metrów. Mimo głodu i skrajnego wycieńczenia wytyczyli szlak przez południowo-wschodni filar tej góry. Cztery lata później na Lhotse urwała się zbyt cienka lina. Góry w końcu upomniały się o zapłatę.
@RY1@i02/2009/198/i02.2009.198.184.0009.101.jpg@RY2@
Jak zdobywano szczyty w Himalajach i Karakorum
@RY1@i02/2009/198/i02.2009.198.184.0009.102.jpg@RY2@
Wanda Rutkiewicz na tle szczytu K2, rok 1982
archiwum rodzinne Jerzego Kukuczki/FORUM
@RY1@i02/2009/198/i02.2009.198.184.0009.103.jpg@RY2@
Jerzy Kukuczka, zdobywca Korony Himalajów
archiwum rodzinne Jerzego Kukuczki/FORUM
Tomasz Grzywaczewski
WARTO WIEDZIEĆ
W tym roku już po raz jedenasty odbywa się w Łodzi Explorers Festival, czyli jeden z największych w Europie festiwali gór, przygody i podróży. W dniach 18-22 listopada w sali kinowej Politechniki Łódzkiej pojawią się największe gwiazdy światowej eksploracji, alpinizmu i sportów ekstremalnych. Wśród zaproszonych gości będą m.in. Will Steger (legenda wypraw polarnych i członek historycznej wyprawy TransAntarctica Expedition ‘89), James Hooper ("National Geographic" ogłosił jego ekspedycję Wyprawą Roku 2008), Józefa Nyka (jeden z największych polskich znawców alpinizmu) oraz Elizabeth Wald (światowa znakomitość w dziedzinie fotografii reportażowej).
Jak co roku, w sobotni wieczór 21 listopada wręczone zostaną nagrody: "Explorer" dla największych zdobywców i odkrywców Ziemi oraz "Camera Extreme" dla najwybitniejszych twórców dzieł o eksploracji, sportach ekstremalnych i niezwykłych działaniach.
Głównej części festiwalu będą towarzyszyły zawody wspinaczkowe "Zdobywamy Everest" oraz Wielka Lekcja Geografii, której celem jest rozwijanie wśród młodzieży pasji poznania. W niedzielny wieczór w klubie Wytwórnia odbędą się koncerty Wojciecha Hofmanna, Anthimos - Skowron United oraz Ryszarda Sygitowicza i Jacka Królika.
Pełen program festiwalu, wraz z biogramami zaproszonych gości, dostępny jest na stronie
Głosować można do 30 października na maksymalnie trzy wyprawy na stronie
Wśród głosujących zostaną rozlosowane nagrody rzeczowe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu