Nowy koszmarny świat
Tych, którzy adaptację "Solaris" Stanisława Lema na teatralne deski uważali za rzecz niemożliwą, uspokajam. Natalia Korczakowska w TR Warszawa wyszła z opresji obronną ręką, choć jej spektakl jest raczej wariacją na temat powieści niż jej wiernym odwzorowaniem.
Stanisław Lem alergicznie reagował na pomysły adaptowania swoich książek, wychodząc z założenia, że każde przełożenie w obręb innego medium zawęzi albo wypaczy ich sens. Film Andrieja Tarkowskiego uznał za nadużycie, ekranizacji Stevena Soderbergha poświecił nieco więcej ciepłych słów. Teatr za jego twórczość brał się sporadycznie, a "Solaris" nie doczekała się dotąd istotnej scenicznej wersji. W TR Warszawa zadania podjęła się Natalia Korczakowska - reżyser ciekawa, ale mocno przechwalona. Jedna z tych, którym krzywdę wyrządzają etykietki. Z nadania grupki krytyków Korczakowską uznano za głos młodego pokolenia w polskim teatrze. Nie sądzę, aby było jej to potrzebne.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.