Dziennik Gazeta Prawana logo

Plakatowa publicystyka kontra PRL z półdystansu

1 lipca 2018

Pokazane w Gdyni zaangażowane filmy - "Galerianki", "Świnki" i "Handlarz cudów" - rozczarowały. Na poważnego kandydata do Złotych Lwów wyrasta natomiast "Dom zły" Wojciecha Smarzowskiego.

Nadzieje rozbudzone przez nagrody dla debiutującej Katarzyny Rosłaniec, okazały się płonne. Jej "Galerianki" to niestety dość banalny i do tego źle zrobiony film. Zamiast pełnokrwistych bohaterek dostaliśmy postaci jak z XIX-wiecznej powieści tendencyjnej. Rosłaniec, co podkreśla w wywiadach, wychodzi z założenia, że jak coś szokuje i rusza, to jest dobre na film. Problem z jej obrazem polega na tym, że owszem szokuje i rusza na poziomie interwencyjnego artykułu w gazecie. Na poziomie produkcji filmowej pozostaje zbiorem scenek rodzajowych z naiwnymi dialogami (niekiedy podrabianymi na Masłowską) i dydaktycznym smrodkiem.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.