Martina Scorsese wyprawa do piekielnego kręgu szaleństwa
Najnowsze dzieło amerykańskiego reżysera to kryminalna historia, w której liczy się nie tyle samo odkrycie prawdy, ile ustalenie, czy bohaterowie tę prawdę są w stanie pojąć i odróżnić własne urojenia od rzeczywistości. Brzmi zachęcająco i miejscami jest intrygująca, ale jako całość trudno się broni.
Po premierach najnowszych filmów Martina Scorsese zwykło się ostatnio mówić: "swoje już w kinie zrobił". Takie lekceważące poklepywanie go po plecach jest zwyczajnie nie na miejscu. Scorsese jest genialnym fachowcem, który bez wątpienia wciąż potrafi robić świetne kino. Niestety to nie jest przypadek jego najnowszego filmu, który choć jest klimatyczny i efektowny wizualnie, zapętla się w karkołomnej konstrukcji, z której reżyser nie znalazł dobrego wyjścia.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.