Prawdziwi autorzy widma
Polityczni ghostwriterzy istnieją. Nie tylko w sensacyjnych filmach
Polityczni ghostwriterzy dobierają słowa jak kucharz przyprawy i niczym szefowie kuchni nie wchodzą na salony. Wiedzą, że pisanie książek czy przemówień za polityka jest jak zabawa w chowanego. Napisać, zgarnąć kasę i się nie wychylać, bo zleceniodawcy zależy na zachowaniu pozorów. A ci dzielą się na dwie kategorie: inteligentnych oraz ostrożnych. Takim ostrożnym jest Józef Oleksy, który na początku lat 90. próbował ze znanymi krakowskimi dziennikarzami Witoldem Beresiem i Jerzym Skoczylasem napisać autobiografię. - Opowiadał ciekawe rzeczy, ale przy autoryzacji wszystkie dosadne określenia zamieniał na komunikat agencji TASS o przyjacielskim spotkaniu Breżniewa z Gierkiem - wspominają.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.