Prawdziwe piekło Bergmana
"Wiarołomni" z TR Warszawa z wielką rolą Mai Ostaszewskiej idą krok w krok za znakomitym tekstem szwedzkiego wizjonera. Jest w przedstawieniu Artura Urbańskiego wściekłość, współczucie i oskarżenie teatru jako narzędzia uzurpacji
Zwlekałem z pisaniem o przedstawieniu Urbańskiego nieumyślnie, ale się opłaciło. Koledzy byli szybsi. Czytam więc o tym, że spektakl TR Warszawa jest jak telenowela, że aktorkę przytłacza nadmiar tekstu, że to o wydumanych problemach znudzonych mieszczan. Z każdego zdania bije pogarda i rozpacz nad rozlanym mlekiem. Oto TR, niegdyś w szpicy rzekomej awangardy, zdradził i służy zgniłej, do cna zużytej konwencji, bezczelnie kłania się banałowi.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.