Pretensje wyższych sfer
"Chłopak do towarzystwa" zamiast inspirowanego "Wielkim Gatsbym" kina z ambicjami oferuje widzom bulwarową, żenującą farsę
Shari Springer Berman i Robert Pulcini postanowili zainspirować się klasyką amerykańskiej literatury. W tym celu przebrali Francisa Scotta Fitzgeralda w damskie majteczki. Niestety, nie pasują. "Chłopak do towarzystwa" to bardzo mały Gatsby. Wyrażonym na ekranie odniesieniom do powieści słynnego pisarza towarzyszą dowcipy uderzające poniżej pasa. Pozbawiona udanych dialogów komedia opiera się wyłącznie na nieprzekonującym komizmie sytuacyjnym.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.