Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Nowa era koncertowej zadymy

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

To pewne, że koncert Grinderman będzie najważniejszym pozafilmowym wydarzeniem festiwalu Nowe Horyzonty. Nick Cave to sceniczne, nieobliczalne zwierzę

Ubrany w garnitur pięćdziesięciolatek wychodzi na scenę, siada na krześle i spokojnie mruczy słynną balladę "Where The Wild Roses Grow". Jeżeli ktoś myśli, że według takiego scenariusza potoczy się koncert Nicka Cavea, to jest w błędzie. Jego projekt Grinderman na scenie zachowuje się jak punkowe kapele, których muzycy zakładają się o to, kto zrobi podczas koncertu największą zadymę. Cave potrafi wskoczyć w publikę, kopnąć w gitarę kolegi z zespołu, nie mówiąc już o paleniu wzmacniaczy.

Zresztą nie tylko Cave szaleje na scenie, nieobliczalni są też basista Martyn Casey, perkusista Jim Sclavunos oraz Warren Ellis. Ten ostatni zachowuje się i wygląda jak miły, brodaty leśny skrzat - tylko do momentu kiedy dostanie gitarę do ręki.

O drugiej płycie projektu "Grinderman 2" Ellis mówił tak: "To szalony, najbardziej eklektyczny zbiór piosenek, jaki udało nam się nagrać. A na żywo brzmią jeszcze mocniej. Podczas pracy nad tym materiałem Cave powrócił w pewnym sensie do czasów, kiedy ze swoją pierwszą poważną grupą The Birthday Party demolował speluny w Londynie. Grinderman jest równie drapieżny i brudny, tyle tylko że o niebo dojrzalszy muzycznie. Gra z nim piękny surowy blues na zmianę z gitarowym jazgotem w stylu Sonic Youth. Wszystko okraszone oczywiście absurdalnym poczuciem humoru.

Po latach dołującego grania z The Bad Seeds, wieloletniej zabawy z alkoholem i heroiną Cave ustabilizował swoje życie rodzinne u boku byłej modelki Susi Brick i dwóch synów. Nie zanurzył się jednak w ballady z doczepianymi gwiazdkami w stylu "Where The Wild Roses Grow". Wręcz przeciwnie. Pokazuje swoje najostrzejsze oblicze. Grinderman rozniesie Wyspę Słodową, to pewne.

@RY1@i02/2011/136/i02.2011.136.196.023b.001.jpg@RY2@

Wojciech Przylipiak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.