Nowa era koncertowej zadymy
To pewne, że koncert Grinderman będzie najważniejszym pozafilmowym wydarzeniem festiwalu Nowe Horyzonty. Nick Cave to sceniczne, nieobliczalne zwierzę
Ubrany w garnitur pięćdziesięciolatek wychodzi na scenę, siada na krześle i spokojnie mruczy słynną balladę "Where The Wild Roses Grow". Jeżeli ktoś myśli, że według takiego scenariusza potoczy się koncert Nicka Cave’a, to jest w błędzie. Jego projekt Grinderman na scenie zachowuje się jak punkowe kapele, których muzycy zakładają się o to, kto zrobi podczas koncertu największą zadymę. Cave potrafi wskoczyć w publikę, kopnąć w gitarę kolegi z zespołu, nie mówiąc już o paleniu wzmacniaczy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.