Dziennik Gazeta Prawana logo

Bajkowa lawa dźwięków

27 czerwca 2018

W całej Islandii mieszka zaledwie tylu ludzi, ilu na przykład w Katowicach. Za to znanych na świecie zespołów mają kilka razy więcej niż my. Jeden z nich to Hjaltalin, których nowa świetna płyta wreszcie wyszła w Polsce

Bez przesady Islandię można nazwać muzycznym fenomenem. Co prawda do lat 70. poprzedniego wieku w muzycznym show-biznesie było na wyspie raczej spokojnie. Poza kraj wybijali się jedynie kompozytorzy muzyki klasycznej w stylu Sveinbjörna Sveinbjörnssona (autora hymnu kraju) albo Jóna Leifsa (zmarł w 1968 roku). Pod koniec lat 70. wyspę opanowała anarchia, oczywiście tylko w muzyce. Z fascynacji brytyjskim punkiem narodziły się takie zespoły, jak Purrkur Pillnikk (mieszali punk z folklorem) czy Kukl - legendy tamtejszego anarchistycznego grania. To właśnie z tych kapel wywodzą się członkowie The Sugarcubes. Wraz z Björk na wokalu swoim islandzkim rockiem podbili Wielką Brytanię i USA. Ich sukces otworzył z kolei drzwi na świat takim kapelom, jak Sigur Rós, Maus, Múm, GusGus czy Hjaltalin. Muzyka tych wszystkich kapel jest taka jak wyobrażenie o Islandii tych, którzy tam nie byli - czyli na przykład moje. Jest bajkowa, spektakularna, dziwna i trudna do opisania.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.