Dziennik Gazeta Prawana logo

Ludzie, którzy nie umieli sfilmować "Millennium"

Szwedzi zmarnowali potencjał trylogii Stiega Larssona. Teraz czekamy na wersję Davida Finchera

Pierwszy tom trylogii "Millennium" Stiega Larssona uważałem za mało filmowy - ostatecznie szwedzki pisarz odwołał się w nim do schematów literatury kryminalnej w duchu Agathy Christie, a taki zabieg trudno uznać za dobre paliwo dla współczesnego kina sensacyjnego. Okazało się - nie byłem zdziwiony - że racja stała po mojej stronie. Ekranizacja "Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet" w reżyserii Larsa Ardena Opleva miała tempo wozu wypełnionego kapustą. Książka Larssona - choć dość statyczna - była pasjonująca i wielowymiarowa. Twórcy szwedzkiej ekranizacji zdecydowali się wykroić z niej tylko wątek wyspiarskiego śledztwa w sprawie rodziny Vangerów, co ją zbanalizowało. Dobre decyzje obsadowe (zwłaszcza świetna Noomi Rapace w roli Lisbeth Salander) nie uratowały tego słabego filmu.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.