Droga do szczęścia
Idealne na walentynki? Owszem, ale tylko dla dojrzałych par, które już dawno mają za sobą etap randkowania i niepewności
Sam Mendes przedstawia lżejszą i bardziej krzepiącą wizję związku niż w swoim poprzednim filmie "Droga do szczęścia", w którym dokonał bolesnej wiwisekcji stadła Kate Winslet i Leonarda DiCaprio. Zatytułowany bezpretensjonalnie "Away We Go" (czyli coś w stylu "Ruszamy w drogę") film, który w Polsce został uhonorowany dziwnym i niewiele znaczącym tytułem "Para na życie" (chyba tylko po to, żeby móc go pomylić z fińskim dokumentem o saunie "Para do życia"), to pod wieloma względami klasycznie amerykańskie kino drogi. Tu podróż sama w sobie jest znacznie ważniejsza niż jej cel.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.