Nawracanie nawróconych
"Vineland" Thomasa Pynchona dostajemy po ćwierćwieczu od wydania oryginału. Może i dobrze, bo ta powieść, rzecz o końcu wolnościowych marzeń, jest dziś aktualna również w Polsce
Mniej więcej trzy tygodnie temu na Twitterze objawił się amerykański pisarz Don DeLillo i wydał z siebie taki oto komunikat: "Straszne wieści. Mój drogi przyjaciel Thomas Pynchon zmarł przed paroma minutami. No comments, no words". Nie był to naturalnie prawdziwy Don DeLillo - ktoś się pod niego podszył. Ta sama osoba (albo jakiś zachęcony jej brawurą naśladowca) niedługo później "w imieniu" wydawnictwa Shinchosha ogłosiła śmierć Harukiego Murakamiego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.